BIRTHDAY GIFT - MICHAEL KORS


Listopad to bardzo depresyjny miesiąc, ciągnie się niesamowicie długo, dni są takie krótkie, a noce takie długie. Za oknem jest cały czas szaro, wieje wiatr i pada deszcz. Jednak nawet moje złe nastawienie nie było w stanie zepsuć mi tego miesiąca. W tym roku obiecałam sobie, że nie dam się jesiennemu załamaniu. Muszę Wam powiedzieć, że wychodzi mi to całkiem nieźle, aż sama jestem w szoku.
Miesiąc można powiedzieć, że zaczęłam z bardzo pozytywnym nastawieniem, pomimo braku pogody i czasu z powodu nawału pracy. Odliczałam dni do urodzin, a następnie do długo wyczekiwanego wyjazdu na małe jesienne wakacje. Muszę przyznać, że przez pierwszą połowę miesiąca tak wiele się działo, że nie jestem nawet w stanie podzielić się z Wami połową moich przeżyć.
Nawiązując do moich przeszłych już dwudziestych pierwszych urodzin. Jak już po tytule wpisu widać dostałam niesamowity prezent od EDEL-OPTICS. Są to cudowne okulary Michaela Korsa, które przyszły do mnie w zniewalającym czasie, po moich długich przemyśleniach i wyborach modelu. Muszę przyznać, że nie żałuję wyboru, bo jestem w nich dosłownie zakochana. W tym momencie brakuje mi tylko tego słoneczka, by móc je nosić cały czas. Czyż nie są cudowne? Moja mała miłość cały czas czeka w mojej torebce na promienie słońca.


| GLASSES - EDEL-OPTICS - MICHAEL KORS MARRAKESH (MK6006 - 3014R1) |